Wyrzucamy śmieci – czyli co wyrzucić, a nie co dodać by odzyskać zdrowie

W świecie medycyny alternatywnej utarł się dość dziwny schemat, bazujący na tym, że gdzieś istnieje cudowny lek na raka, łuszczycę, cukrzycę, depresję, choroby tarczycy  i wiele innych schorzeń cywilizacyjnych.  Może istnieje. Ale czy naprawdę jest  nam on tak niezbędny?

Zastanówmy się przez moment skąd biorą się wszystkie nasze dzisiejsze choróbska, czy rzeczywiście z braku jakiegoś specyfiku, którego wcześniej nie potrzebował, ale organizm bez niego idealnie funkcjonował?

 

Moi drodzy, wyobraźcie sobie przepiękny, niegdyś  wspaniały, opuszczony dom, który z upływem czasu, w wyniku zaniedbań wyniszczał. Dach ma poważnie uszkodzoną konstrukcję, szyby w oknach są popękanie, dookoła rozrosło się wiele chwastów,  a wnętrze domu również pozostawia wiele do życzenia. Czy do tego zaniedbanego i grożącego ruiną domu wystarczy popryskać odświeżaczem i czy kupić ładną lampę i stan domu ulegnie całkowitej przemianie? Logiczne, że nie!

Więc dlaczego schorowany organizm, zdewastowany od środka toksynami, metalami ciężkimi, zalegającym i gnijącym pokarmem, obtłuszczonymi narządami,  ledwie dyszącej wątrobie i wygłodniałym i odwodnionym komórkom miałby pomóc jakiś cudowny specyfik? Nielogiczne prawda?

Już macie odpowiedź na to, co jest przyczyną większości chorób. Teraz czas zabrać się za usuwanie tejże przyczyny. Zatem robimy kapitalny remont naszego organizmu. Wyrzucamy śmieci. Naprawiamy dach.

A więc do dzieła! Poniżej przedstawiam listę produktów do wyrzucenia

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

PRZETWORZONE PRODUKTY UDAJĄCE ŻYWNOŚĆ:  słodycze, wyroby piekarnicze, wyroby garmażeryjne, lody, margaryny, wszystko to co stworzył człowiek i zrobiła fabryka czy przetwórnia.

MLEKO I NABIAŁ:  mleko od krowy, kozy, żyrafy (jakiegokolwiek zwierzęcia), śmietanę, serki, jogurty, sery, twarożki i inne „cuda” koncernu mleczarskiego. Obecna w mleku kazeina zakleja kosmki jelitowe blokując tym samym wchłanianie wartości odżywczych, a także zaśluzowuje organizm powodując szereg chorób. (O mleku i kazeinie dowiecie się tutaj). Jeśli nie jesteś gotów przejść na weganizm, nie musisz, możesz okazjonalnie spożywać te produkty, ale w postaci jak najmniej przetworzonej, które w składzie nie mają nic, oprócz tego co ma być. Jeśli musisz, to jogurt naturalny, bez dodatków, jak ser, to bez annoato czy innych chlorków wapnia, jak mleko, to niepasteryzowane, jak masło, to samo masło. Niemniej dążenie do całkowitej eliminacji powinno być tu głównym celem.

TŁUSZCZE PRZEMYSŁOWE: rafinowane oleje roślinne wszelkiego rodzaju, margaryny czy udawane masło. Dobry olej to taki, który jest tłoczony na zimno, kupiony z dobrego źródła czy sprawdzonej firmy i koniecznie z lodówki, a nie sklepowej półki.

CUKIER, SŁODZIKI, jak również wszelkie chemiczne dodatki, konserwanty, barwniki , zagęszczacze czy polepszacze smaku itp.

GMO – żywność modyfikowana genetycznie

SÓL BIELONA CHEMICZNIE, JODOWANA

MIĘSO PRZEMYSŁOWE – wędliny, parówki, pasztety, kiełbasy, kaszanki, grillowe gotowce  i inne mięsne wyroby, także wszelkie kawałki mięsa sprzedawane w sklepach mięsnych, nawet jeśli w składzie jest więcej mięsa niż chemii to pamiętajmy, że to mięso jest już tak nafaszerowane za życia hormonami, antybiotykami, szczepionkami, paszą GMO, przewlekłym stresem i wycieńczeniem, a więc krążyły w nim tony kortyzolu (hormony stresu, toksyczne dla człowieka), że ewentualne korzyści zdrowotne nie znaczą nic w porównaniu z tym, jak wiele szkody nam wyrządzamy sobie odżywiając się w ten sposób. Mięso generalnie jeśli musisz, jedz jak najrzadziej dlatego, że układ pokarmowy człowieka, wbrew powszechnej  opinii, nie radzi sobie najlepiej z trawieniem tkanek zwierzęcych. Mięso trawi się bardzo długo i jeszcze dłużej zalega i gnije w jelitach, niszcząc ich florę bakteryjną. A jeśli masz problem czy chorobę związaną z układem pokarmowym, to powinieneś wyrzucić te produkty bezwzględnie. (Więcej powodów żeby odstawić mięso masz tutaj)

RYBY – zdecydowana większość ryb niestety nie nadaje się do spożycia z tego samego powodu co mięso.

GLUTEN: Chlebki, bułeczki, rogaliki, pączusie, ciasta i inne różności piekarnicze i cukiernicze  muszą odejść. A wraz z nimi makarony, płatki owsiane, kasza manna i wszystkie produkty mające w podstawie pszenicę (oczywiście nie w samej pszenicy jest obecny gluten, ale jeśli na początku zrezygnujesz choćby z niej, to już odczujesz ogromna poprawę). Jeśli nie możesz zrezygnować z chleba, postaraj się poszukać jakiejś zdrowej wersję tego wypieku. Chleby bezglutenowe to często niestety pułapka producentów, którzy w zamian za to serwują niewyobrażalną chemię, no niestety.


NAPOJE SKLEPOWE:  (Cola, Sprite, soki, mussy, oranżady, lemoniady, wody smakowe, przeciery) – to się nie nadaje do picia.

NAPOJE KOFEINOWE (napoje energetyczne, czarna herbata, kawa). Kofeina powoduje stres w Twoim organizmie. O szkodliwości kofeiny znajdziesz osobny artykuł.

Co do picia kawy  i jej zdrowotności to powiem, że istnieje zagorzała walka w społeczeństwie. Zwolennicy zachwalają jej walory zdrowotne podczas gdy przeciwnicy zwracają uwagę na szkody, jakie powoduje właśnie kofeina. Podejrzewam, że jedni i drudzy mają rację lecz Ty sam powinieneś zdecydować czy jesteś w stanie zrezygnować czy ograniczyć ten aromatyczny napój.

ALKOHOL  –  drastycznie niszczy wątrobę, mózg i bardzo odwadnia organizm, a także wypłukuje potas, wapń  i magnez – bardzo cenne pierwiastki.  Jest toksyczny.

LEKI BEZ RECEPTY – niestety one również rujnują nam zdrowie i jeśli tylko jest taka możliwość, wyeliminuj je lub ogranicz do absolutnego minimum, a drobne i umiarkowane dolegliwości można złagodzić naturalnymi sposobami.

KOSMETYKI:  koniecznie zamień pastę do zębów na taką, która nie posiada fluoru (fluor to silna neurotoksyna, która podobnie jak rtęć czy aluminium przekracza barierę krew-mózg, a  zatem go niszczy), dezodoranty z drogerii zawierające aluminium i inne szkodliwe dodatki, a także żele pod prysznic, szampony, kremy, lakiery do paznokci  – to wszystko trzeba zastąpić produktami bezpiecznymi. Można łatwo i tanio zrobić kosmetyki domowym sposobem, przeważnie z sody, oleju kokosowego, octu itp. Ale ostatnio na rynku pojawia się coraz więcej kosmetyków ziołowych, naturalnych, bez parabenów, SLSów, PEGów i innych konserwantów, niekoniecznie drogich.

INNE – stres, jeśli masz stresującą pracę  i nie masz możliwości ograniczenia tego stresu, to wynagrodź sobie to odzyskując równowagę po pracy. A co możesz zrobić? Nie włączaj telewizora, nich Cię nie absorbują sprawy polityczne czy inne skandale, nie angażuj się w seriale czy show, które zabierają Twoja uwagę, które na swój sposób również przeżywasz. Jest to coś co kompletnie nie ma znaczenia dla Twojego życia. Zamiast tego poleż, zażyj kąpiel słuchając muzyki relaksacyjnej, poczytaj ciekawą książkę budująca Twoją świadomość , taką jak np. Osho. Idź na spacer, jogę, pobaw się z dzieckiem, pooglądajcie stare zdjęcia, potańczcie. Rób cokolwiek co sprawia Ci przyjemność, a nie szkodzi Twojemu umysłowi. Coś co koi nerwy. Jeśli lubisz ćwiczyć, ćwicz, biegaj, tylko rób to obserwując czy nie forsujesz i tak biednego organizmu. Wczuj się w siebie, pokochaj się i zaakceptuj, świat wyda Ci się piękniejszy. Żyj Tu i Teraz.

Reasumując powyższe propozycje, chciałam Ci powiedzieć, żebyś nie robił nic na siłę. Nie tędy droga. Jeśli wśród tych rzeczy jest coś, z czym nie mógłbyś się rozstać, postaraj się zastanowić dlaczego to dla Ciebie takie ważne, jak bardzo jesteś od tego uzależniony, przyzwyczajony. Wylicz sobie sam straty i korzyści i eliminuj wszystko stopniowo, ale konsekwentnie. Może u Ciebie sprawdzi się zapisywanie grzeszków na kartce, może tworzenie listy zastępczej zdrowych alternatyw tego, co do tej pory uważałeś za słuszne, a może radykalne porządki w lodówce i szafkach. Każdy sposób jest dobry jeśli tylko jesteśmy przekonani, że to co robimy ma sens. Z przekonaniami najtrudniej bowiem walczyć. Czasem ludzie mówią, „po co się katować zdrową dietą” co oczywiście nie ma sensu. Kluczem do sukcesu jest wiara i przekonanie, że to jak traktujemy swój organizm odwdzięczy nam się w doskonałym zdrowiu i samopoczuciu, a więc i w szczęściu. Organizm ma ogromne zdolności samoleczenia, samoregulacji (więcej tutaj) tylko trzeba go odżywiać to znaczy zapewnić witaminy i minerały, wodę oraz tlen.

Ja powiem dziś tak:

 

Nie męczę się – jestem wolna, a moja dieta przyjemna i lekka. Kocham życie!

WSPARCIE BLOGA TUTAJ

3 thoughts on “Wyrzucamy śmieci – czyli co wyrzucić, a nie co dodać by odzyskać zdrowie”

  1. Pingback: Jaga - misja pobudka

  2. Pingback: Jaga - misja pobudka

  3. Pingback: Jaga - misja pobudka

Dodaj komentarz